• Wpisów:812
  • Średnio co: 2 dni
  • Ostatni wpis:2 dni temu
  • Licznik odwiedzin:132 139 / 1978 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Kochani jestem tylko zajęta. Remont aneksu kuchennego trwa. Już mam dosyć. Myślałam a co to jest wymiana mebli. Zdemontować stare złożyć nowe, kupić zlew i baterie. No i oczywiście nowy blat. A tu już 2 tygodnie. Zmywam w łazience a jedzenie robie gdzie popadnie.

Masakra jakaś. Na dodatek padł laptop. Wszystkie dane, fotki i inspiracje szlag trafił. Ile mogę czytam wpisy w telefonie.

Jeszcze trochę i się ogarnę. Obiecuję.

Spokojnej nocy życzę


Bo na razie u mnie to tak. Tylko skrzynka na ziemniaczki została.




A jeszcze stwierdziliśmy że łazienka też beznadziejna. Szukamy rozwiązania jak ją urządzić bo wymiana płytek nie wchodzi w grę. Ale już chyba mamy pomysł. Będzie trochę ciemnego i czaszki ha ha
  • awatar InaKosmetoholiczka ♫: @ksantypa: Bo ciągle coś. A to meble nie dojechały na czas, a to półek brakuje, a to ktoś pomyślał ukryjemy rury zrobimy cokół. Nie da się dopasować mebli. Blaty muszą być na zamówienie a na to też się czka. Już mam dosyć!
  • awatar ksantypa: A co tak się ciągnie remont?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
... czyli zakupy na pół w ciemno.


Paczka dotarła kilka dni temu. Najpierw postanowiłam zawartość przetestować zanim cokolwiek napiszę.



Jednak zawartość nie przypadła mi do gustu po za kilkoma kosmetykami.

Na tak:

Krem nawilżający. Polecam. Jestem mega zadowolona. sprawdza się nawet pod makijaż.



Perfumy Evidence. Zapach super. Nie za słodki, nie za ciężki.



Rumiankowy krem do twarzy i ciała. Uwielbiam go. Do rąk też jest super.



Reszta niestety buble

Podkład-zero defektu. Nie kryje wcale i niby odcień beige czyli taki jaki często kupuję a na twarzy żółty wręcz pomarańczowy




Krem BB medium. Żółta maź z którą nie da się nic zrobić. To nie krem i nie podkład. Zaraz wyląduje w koszu na śmieci bo efekt na twarzy to tragedia. Włazi we wszystkie zmarszczki i pory. kolor żółty



Odżywki do włosów. Zamówiłam 2 dostałam 4!
Hmmm... średnio się sprawują jeśli mamy włosy zniszczone i farbowane.

Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Cały tydzień była fala upałów. do 38°C. Masakra.

Dziś nareszcie trochę chłodniej.
Naszło mnie ostatnio na sukienki. Tak, Ina i sukienka. Problem tylko że w sklepach mi się nic nie podoba. Wszystkie na jedno kopyto. Pół miasta chodzi w takich samych

chciałam coś takiego, ale czarną.



Oczywiście można znaleźć tylko w necie
 

 
Jestem. Czytam Wasze wpisy ale mało się udzielam. Jesteśmy na etapie małego odświeżania naszego mieszkanka. Bo zawsze odkładaliśmy na później. Bo praca, bo koncert bo to bo tamto.

Nadal nie wygląda tak jakbyśmy chcieli.

Mamy małe mieszkanko. Salonik z "pseudo" aneksem kuchennym, sypialnia i łazienka. Ale nam to starcza. Rzadko bywamy w domu więc póki co 100-metrowe z 5 pokojami nam nie potrzebne

Na razie odświeżyliśmy ścianę w salonie bo ktoś (czytaj Ina) narobiła plam ha ha. Brawo Ja !



Domalowaliśmy drugą ścianę bo było za biało





I nareszcie ruszyliśmy z przedpokojem bo straszył. Chociaż i tak nie skończony. Brakuje półki nad drzwiami i kolorowe pudełka muszą zniknąć.

Wkrótce

Było tak, czyli na odwal się



Teraz









Łazienka też dorobiła się nowej szafki.
Na niektórych fotkach widziałyście na pewno mój mały tajfun. Nie było gdzie trzymać.



Dorobiliśmy się szafki. Zrobiona na zamówienie i oczywiście z PL, bo tylko tam mają dobre i tanie meble na zamówienie





Kuchnia też już zamówiona ale meble będą dopiero za jakieś 5 tygodni

Podobnie jak mały stół do salonu.

Ha ha i jak na kobietę przystało wszędzie moje rzeczy. A to buty a to torba. Tak, czasami mi to wypomina ale jak Jego rzeczy leżą to jest dobrze
 

 
Trochę za gwałtownie przyszło ale jest. Wczoraj 30°C jutro do 32. Chyba zejdę w pracy.

Cieszmy się ciepełkiem bo nie wiadomo jak długo potrwa









 

 
...zabiegana,zakręcona,zajęta i tym podobne.

Nareszcie zrobiło się ciepło. Pomijając piątkowy kryzys pogodowy. Słońce, słońce i super pogoda.

Weekend niestety się skończył, spędzony w domu. Moje Kochanie wróciło z nagrań. Smarkał, kichał kilka dni aż rozłożyło go na dobre. A mówiłam idź do lekarza. To nie!!! No i się doigrał. Biedny.

Dobrze, że od czwartku mamy znowu długi weekend.

Ostatnio brakło sił i czasu na ćwiczenia, ale waga utrzymana i cm też, więc chyba nie jest tak źle.
Może w środę dotrę na fitness bo na razie to P. musi wstać z łóżka.

Miłego wieczoru Kochani











 

 
Po powrocie z PL nie umiem się w ogóle ogarnąć.

Ćwiczenia zawalone, tylko trzymam się zdrowego jedzonka. Zero słodyczy.

Czy mała czekoladka króliczek po 3 tygodniach to zbrodnia? Chyba nie. Był malutki

Balsamy też wcieram.

Pomiary zrobiłam.

Nie przytyłam ale też waga trzyma się stała. A mogło by być te 2 kg mniej

Cm takie same. Może w talii 1 mniej. Chyba nie jest źle.

A jak Wam idzie?











  • awatar Euglena: Cudowne motywacje! Nieważne, że mały krok, najważniejsze, że do przodu. Powodzenia!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
No dobra, dziś pierwszy dzień od 3 tygodni kiedy jest sucho. Ale co z tego jak codziennie 10°C

A ja się pytam gdzie jest wiosna???




a najlepiej lato!!!




No dobra. chociaż pogoda gdzie mogę założyć lżejszą kurtkę



albo tylko lekki sweter



Bez ciężkiego szalika i rękawiczek



Gdzie jest słońce?!!!




Ehhh......